Nasze działy

Główna

Chirurgia ogólna Ortopedia Chirurgia plastyczna Proktologia
Omeda otrzymała certyfikat jakości ISO 9001:2015 Szczegóły
Jesteśmy Partnerem Strategicznym PZU Zdrowie Szczegóły
Zapraszamy na nasz profil facebook Kliknij tutaj
Telefony:
85 654 53 53
+48 600 850 566
Godziny otwarcia:

Pon.-pt.: 8:00-20:00
Sob.: 9:00-13:00

Nasze poradnie

Poradnie współpracujące z nami

Warto wiedzieć

Co musisz wiedziećPrzyjęcie do Poradni i SzpitalaRodzaje znieczuleńZasady odwiedzin pacjentaUdostępnianie dokumentacji pacjentaJak zapobiegać infekcjomBadania

Porady i artykuły

Porady ogólneChirurgia ogólnaLaryngologiaOrtopediaChirurgia plastycznaProktologiaDietetyka

Dokumenty

Dokumenty niezbędne przy przyjęciu do szpitala Przygotowanie pacjenta do zabiegu Upoważnienie do dostępu do dokumentacji medycznej Ankieta anestezjologiczna

O nas

Humana Medica OMEDAZarząd i DyrekcjaWyposażenie i sprzętNasze osiągnięcia Galeria

Chirurgia plastyczna

Poprawa wyglądu piersi

Biust to bez wątpienia kwintesencja kobiecości i jej główny atut. Problem w tym, że naturalne piersi nie zawsze charakteryzują się idealnym kształtem. Ich wygląd zmienia się również wraz z upływem czasu, aby temu przeciwdziałać, coraz więcej pań decyduje się więc na zabiegi z zakresu chirurgii estetycznej. Najwięcej wykonuje się ich właśnie teraz – jesienią.

Jak przyznają specjaliści, okres powakacyjny to czas zwiększonego zainteresowania zabiegami mającymi na celu poprawę wyglądu piersi. Wynika to z faktu, iż podczas urlopu wiele pań zwraca baczną uwagę na to, jak np. na plaży prezentują się inne kobiety.

- Często zdarza się, że zwracamy uwagę na wygląd innych osób. Nie ma też niczego dziwnego w tym, że staramy się dorównać osobom, które w naszym przekonaniu wyglądają od nas lepiej – mówi dr Dorota Żukowska, specjalista chirurgii plastycznej z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

I dodaje: Decyzja o poddaniu się tego typu zabiegowi nigdy nie jest jednak całkowicie spontaniczna. Większość pacjentek z zamiarem tym nosi się od dłuższego czasu.

Jak łatwo się domyślić, zdecydowana większość pań decyduje się na powiększenie piersi. Dla wielu z nich duży, piękny i kształtny biust to nie tylko powód do satysfakcji, ale i sposób na podniesienie pewności siebie i wzrost samooceny.

- Coraz częściej zgłaszają się do nas również kobiety, które oczekują nie tyle zmiany wielkości, co poprawy wyglądu nierównych lub niejednakowych piersi. W tym wypadku do ich wyrównania stosuje się implanty o różnej wielkości – wyjaśnia specjalista z Humana Medica Omeda.

Do tej grupy zaliczyć można również pacjentki, u których biust uległ niekorzystnej zmianie w efekcie naturalnego karmienia dziecka. Na ogół mamy tu do czynienia ze spadkiem elastyczności i masy oraz jego opadaniem. Aby poprawić wygląd piersi zaleca się przemieszczenie brodawki wraz z jej otoczką do góry – w ten sposób pierś zyskuje znacznie bardziej zwarty i estetyczny wygląd oraz pożądany kształt.

- Na przeciwległym biegunie znajdują się zaś kobiety, które decydują się na zmniejszenie biustu. Z biegiem lat zbyt duże piersi mogą bowiem dolegliwie obciążać ramiona oraz plecy powodując przewlekłe bóle, różnego rodzaju schorzenia, a także skrzywienia kręgosłupa – zauważa dr Dorota Żukowska.

Jak zatem widać, u podstaw decyzji o poddaniu się zabiegowi mającemu na celu poprawę wyglądu piersi, mogą stać różne powody. Nic więc dziwnego, że metoda ich korekcji każdorazowo dobierana jest indywidualnie, a o tym, co w danej sytuacji należy zrobić, decyduje chirurg plastyk.

Kluczem do sukcesu jest zatem wybór odpowiedniego specjalisty. Z całą pewnością nie warto przy tym bezkrytycznie kierować się opiniami umieszczonymi w internecie. Sieć zapewnia przecież niemal całkowitą anonimowość, a prawdziwości zamieszczanych w niej treści nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zweryfikować.

- W tym względzie najlepiej sprawdza się tzw. poczta pantoflowa – nie ma chyba bardziej obiektywnej opinii niż ocena osoby, która sama korzystała z usług danego lekarza – podpowiada przedstawicielka Humana Medica Omeda.

Ułatwieniem w podjęciu decyzji powinno również być osobiste spotkanie ze specjalistą, który podczas konsultacji zapozna się z naszym przypadkiem, zaproponuje odpowiednią metodę oraz przybliży nam całą procedurę postępowania.

Przy wyborze warto zwrócić również uwagę na standard obsługi w danym miejscu. Podstawą powinna dla nas być baza szpitalna pozwalająca na zapewnienie całodobowej opieki, co w dużej mierze wpływa na nasze bezpieczeństwo.

Nie bez znaczenia pozostaje również renoma danej kliniki, kompetencje i doświadczenie pracujących w niej lekarzy, a także jakość stosowanych materiałów.

- Pamiętajmy, że w tej ostatniej kwestii nie ma miejsca na jakiekolwiek kompromisy. Tanie materiały ulegają zużyciu i po upływie 5-7 lat muszą być wymienione. A koszt i przede wszystkim ryzyko, jakie niesie ze sobą każda kolejna operacja, są niewspółmiernie większe, niż za pierwszym razem – dodaje na koniec dr Dorota Żukowska.

Duży biust – marzenie nie każdej kobiety

Preferencje dotyczące rozmiaru piersi to bez wątpienia bardzo indywidualna kwestia. Tak wśród panów, jak i pań, łatwo można przecież znaleźć entuzjastów zarówno mniejszych, jak i większych miseczek. I choć stereotypowo obfite krągłości uznaje się za nieco bardziej atrakcyjne, to dla niektórych kobiet duży biust może stać się prawdziwą udręką. Rozwiązaniem w tym wypadku jest mammoplastyka, czyli operacja zmniejszenia piersi.

Nadmiar szczęścia w postaci bardzo dużego biustu potrafi być mocno kłopotliwy. Co istotne, problem ten dotyka nie tylko pań o nieco większych gabarytach, ale również szczupłych i młodych kobiet, których biust zaczął rozwijać się wcześniej i w rezultacie przekroczył przeciętne normy. Należy również wspomnieć o matkach, których piersi po przebytej ciąży często zmieniają swój rozmiar oraz kształt, wydłużając się i deformując.

- Głównym powodem, dla którego kobiety decydują się na zabieg zmniejszania biustu jest jego ciężar. Z biegiem lat zbyt duże piersi mogą dolegliwie obciążać ramiona oraz plecy powodując przewlekłe bóle, różnego rodzaju schorzenia, a także skrzywienia kręgosłupa - mówi dr Dorota Żukowska, specjalista chirurgii plastycznej z Humana Medica Omeda.

Obfitość potrafi jednak nie tylko sprawiać ból, ale i utrudniać wiele na pozór łatwych czynności. Wielokrotnie zbyt duże miseczki stają się też źródłem kompleksów i złego samopoczucia.

Zabieg operacyjny
Rozwiązaniem jest w tym wypadku mammoplastyka. Zabieg ten ma na celu zmniejszenie zbyt dużego biustu oraz przeniesienie brodawki wraz otoczką, co pozwala nadać piersi atrakcyjny wygląd i jednocześnie eliminuje większość wymienionych wcześniej problemów.

- Punktem wyjścia jest tu wstępna konsultacja, podczas której chirurg plastyczny poznaje oczekiwania pacjentki, zaznajamia się z jej przypadkiem i przekazuje wszelkie niezbędne informacje medyczne – opisuje przedstawicielka Humana Medica Omeda.

Wśród nich znajdują się m. in. zalecenia: odstawienia na tydzień przed zabiegiem preparatów rozrzedzających krew, a także niespożywania alkoholu i niepalenia papierosów, które mogą przyczynić się do zwiększenia ryzyka występowania licznych powikłań.

Przebieg zabiegu
Operacja zmniejszania biustu przeprowadzana jest w znieczuleniu ogólnym i polega na przeprowadzeniu cięcia wokół otoczki, pionowo do fałdu podpiersiowego oraz w fałdzie podpiersiowym. W trakcie zabiegu usuwa się nadmiar tkanki piersi i skóry, przemieszcza się brodawki i otoczki, a pozostałą tkankę piersi formuje się na nowo.

- Dobór konkretnej techniki redukcji każdorazowo uwarunkowany jest od indywidualnych potrzeb pacjentki. Warto wiedzieć, że tego typu operacja może być wykonana przy wsparciu z Narodowego Funduszu Zdrowia. Dotyczy to jednak sytuacji, w których następuje wycięcie znacznego nadmiaru piersi. Mniejsze redukcje realizowane zaś są w klinikach prywatnych – wyjaśnia dr Dorota Żukowska.

Możliwe powikłania
Podczas usuwania zbędnej tkanki lekarze dość intensywnie ingerują w miąższ piersi, w związku z czym istnieje ryzyko wystąpienia niekorzystnych zjawisk pooperacyjnych, takich jak krwiaki, wodniaki czy martwica części miąższu. Na liście możliwych powikłań znajdują się także krwotoki i zapalenia, zakrzepy w naczyniach krwionośnych, obumarcie brodawki i otoczki lub zmiana jej koloru, zanik czucia w piersiach i ich asymetria. Ryzyko ich wystąpienia i zakres oddziaływania można jednak istotnie zmniejszyć. Kluczem do sukcesu jest w tym wypadku wybór odpowiedniego specjalisty oraz pozostawanie pod ścisłą kontrolą lekarza.

Przebieg rekonwalescencji
- Po przebytej operacji pacjentka spędza w szpitalu na ogół tylko jeden dzień. Z kolei szwy zdejmowane są w 10-14 dobie po zabiegu. Przez cały ten czas może występować obrzęk i zasinienia, prawdopodobna również jest czasowa utrata czucia brodawek i skóry – mówi specjalista chirurgii plastycznej.

Okres rekonwalescencji w tym wypadku trwa przez ok. 2-3 tygodnie, podczas których należy unikać wysiłku fizycznego, a zwłaszcza podnoszenia ramion. Do uzyskania satysfakcjonujących efektów konieczne jest też noszenie przez 4-6 tygodni specjalnego biustonosza nadającego piersiom nowy kształt.

Pozostałości pooperacyjne
Na koniec należy wspomnieć o pozostałościach skalpela w postaci blizn, najczęściej o charakterze kotwicy, występujących pod piersią oraz wokół otoczki brodawkowej, a także blizn wewnętrznych, które w późniejszym czasie mogą utrudniać odczyt badań diagnostycznych typu USG.

Dla większości pań tego typu niedogodności w porównaniu z wizją nowych, lżejszych i bardziej kształtnych piersi wydają się jednak być mało istotne.

- Pomimo dość długiego i skomplikowanego procesu operacyjnego, większość kobiet jest bardzo zadowolona z końcowych rezultatów zabiegu. Pacjentki potwierdzają, że czują się o wiele lepiej zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Zmiana miseczki ułatwia im życie i częstokroć dodaje większej pewności siebie – dodaje specjalista z Humana Medica Omeda.

By twarz zyskała młody wygląd. Rozpuszczalne nici.

Starzenie się skóry to nieuchronny proces, od którego nie ma niestety odwrotu. Upływ czasu najdobitniej widać na twarzy – zwiotczenie skóry i zmarszczki to ewidentne oznaki zmian zachodzących w organizmie. Na szczęście współczesna medycyna ma sporo do zaoferowania aby temu przeciwdziałać.

W ostatnim czasie specjaliści chirurgii plastycznej obserwują wzrost zainteresowania metodą wykorzystującą rozpuszczające się nici, które mają za zadanie podnieść sprężystość tkanek a w efekcie odmłodzić wygląd twarzy.

W większości wypadków częścią ciała, którą pacjenci chcieliby zająć się w pierwszej kolejności, są powieki. To po nich bowiem najczęściej widać upływ czasu. Nie zawsze jednak da się uniknąć zabiegu chirurgicznego – podeszły wiek czy zaawansowane zmiany mogą sprawić, że jedynym wyjściem będzie operacja.

- Niestety, skupienie całej swojej uwagi na powiekach to na ogół za mało. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest starzenie się skóry także powyżej ich linii – na brwiach i czole, gdzie poluzowaniu ulegają punkty zaczepienia skóry - wyjaśnia dr n. med. Dorota Żukowska z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

By zatem poprawić wygląd powiek i w konsekwencji odmłodzić twarz, niekiedy potrzebne są także zabiegi podniesienia brwi lub czoła. Dawniej efekt ten osiągano poprzez chirurgiczne wycięcie nadmiaru skóry, co jednak skutkowało dużą, widoczną blizną. Później próbowano to robić specjalistycznymi haczykami, które pozwalały przyczepić brew do okostnej.

Efekty bez nadmiernej ingerencji
Z czasem powstały zaś wchłanialne nici z haczykami, które pozwalają na uzyskanie tego samego efektu przy zdecydowanie mniejszej ingerencji.

- Ich dodatkową zaletą jest fakt, iż wokół nich w organizmie powstaje tkanka włóknista, której zadaniem jest podtrzymywanie i zapewnienie sprężystości skóry również po rozpuszczeniu się nici – dodaje przedstawicielka Humana Medica Omeda.

W praktyce nici wprowadzane są pod skórę bez konieczności stosowania dodatkowej igły – te bowiem umieszczone są na obu ich końcach. Pozwala to uniknąć nacinania skóry, ułatwia pracę lekarzowi, gwarantując zarazem bardziej efektywne utrzymywanie symetrycznie rozłożonej masy tkanek, skraca czas zabiegu oraz zapewnia szybsze gojenie.

Niestety, także i w tym wypadku nie ma mowy o stałych efektach. Nie da się bowiem zahamować procesu wiotczenia skóry dlatego cały proces może wymagać powtórzenia. Na ogół pozytywne rezultaty utrzymują się jednak przez ok. 5-7 lat.

Warto pamiętać o ograniczeniach
Podobnie, jak w przypadku każdej techniki wymagającej choćby najmniejszej ingerencji w struktury umieszczone pod skórą, również i w tym wypadku należy się liczyć z pewnymi efektami ubocznymi czy powikłaniami.

- Przede wszystkim w czasie zabiegu i tuż po nim pacjenci mogą odczuwać ból spowodowany stycznością nitki z włóknami nerwowymi. Do tego dochodzi ryzyko krwawienia będącego konsekwencją uszkodzenia tkanki wewnętrznej oraz infekcji (jako następstwo przerwania ciągłości skóry). Zbyt radykalne działanie może też uszkodzić struktury wewnętrzne – zwłaszcza w przypadku policzków. Pozostałe niepożądane następstwa to zapalenie, zakażenie, zasinienie i obrzęk – mówi dr n. med. Dorota Żukowska.

Na całe szczęście owa lista zagrożeń, choć długa, w większości przypadków pozostaje tylko teorią. Kluczem do sukcesu jest tu uważne wykonywanie zabiegów i zapewnienie jak największego stopnia ich powtarzalności.

W tym miejscu warto jeszcze wspomnieć o zaleceniach dla pacjentów, u których stosowano nici. Przede wszystkim należy zadbać o jak najmniejszą mimikę twarzy – zwłaszcza w ciągu pierwszych 3-4 dni, gdy naczynia łączą się ze sobą. Do tego dochodzi ograniczenie przy spożywaniu posiłków: konsumpcja bez szerokiego otwierania ust (gdyż może powodować to rozluźnianie się nici) i wybór zimnych, płynnych pokarmów (wysoka temperatura sprzyja bowiem potencjalnemu przemieszczaniu się haczyków).

Profil pacjenta
Jak już wspomnieliśmy, na wygląd oka wpływa nie tylko stan powieki, ale także brwi i czoła. W zależności od indywidualnych potrzeb, niekiedy stosuje się więc korektę jednego z elementów, a w innych przypadkach potrzebna może być poprawa wszystkich - włącznie z zabiegiem chirurgicznym.

- Najbardziej spektakularne efekty uzyskuje się u pacjentów w wieku od 35 do 45 lat lub po liftingu twarzy. Warto pamiętać, że u osób młodszych oraz z nieco mniej zaawansowanymi zmianami biologicznymi, wystarczyć może już samo podniesienie brwi – dodaje na koniec specjalista Humana Medica Omeda.

Alternatywą dla stosowania nici czy przeprowadzenia operacji mogą być: laseroterapia, botoks, wypełniacze i pilingi dermatologiczne. Działania te są jednak powierzchowne i sprawdzą się tylko w sytuacji, gdy na radykalne metody jest jeszcze za wcześnie lub zrealizowane do tej pory zabiegi wymagają niewielkiego ulepszenia.

Ginekologia estetyczna – szansa dla wielu kobiet

Warunki anatomiczne budowy okolicy kobiecych narządów płciowych nie zawsze nam odpowiadają. Na estetykę tego miejsca może wpływać szereg czynników: zaawansowany wiek czy trudne porody. Dla wielu kobiet problemem jest nie tyle sam wygląd, choć to też istotne, co utrudnione funkcjonowanie w niektórych sferach życia. Pojawia się brak satysfakcji ze współżycia, rodzą się kompleksy. Tymczasem niekorzystne zmiany to nie wyrok. Współczesna medycyna jest w stanie skutecznie z nimi walczyć.

Tego typu problemami zajmuje się ginekologia estetyczna.

– Rozszerza ona swoją działalność o tę część dotyczącą wyglądu okolic intymnych, a nie tylko ich funkcjonalności – wyjaśnia specjalistka chirurgii estetycznej, dr n. med. Dorota Żukowska z Humana Medica Omeda w Białymstoku.
– Czasy się zmieniły i z możliwości, jakie daje ginekologia estetyczna korzysta coraz więcej kobiet. Dzięki temu ich komfort życia znacznie się poprawia.

Był czas, gdy wygląd tego miejsca i wiążące się z nim dolegliwości były tematem tabu mimo, że medycynie od dawna znane były sposoby ich rozwiązywania. Kobiety wstydziły się zwrócić z tego typu problemem do ginekologa, albo sądziły, że tak już po prostu musi być. Te zaś, które swoje zahamowania przełamały nie zawsze spotykały się ze zrozumieniem lekarzy. Na szczęście w ciągu ostatnich lat zmieniło się w tej kwestii podejście obu stron. Dziś coraz więcej kobiet ma świadomość, że ich problemy można rozwiązać, a prośba o korekcję nie jest traktowana jak fanaberia.

- To jest taka sama okolica, jak każda inna. I zawsze można przyjść na konsultację, poradzić się lekarza - zapewnia dr Żukowska.

Kto trafia do chirurga estetycznego? Pierwsza grupa, to kobiety w wieku przekwitania. Wówczas, jak tłumaczy przedstawicielka Humana Medica Omeda, dochodzi do zaniku funkcji jajników. To z tego powodu wiotczeją tkanki, a wargi sromowe większe i mniejsze robią się cieńsze. Także mięśnie miednicy tracą swoją elastyczność. Efektem jest nie tylko mniej estetyczny wygląd, ale i kłopoty z pożyciem intymnym.

Ten problem dotyczy także kobiet, które przeszły operację piersi i w ich pochwie występuje niedobór estrogenu. Jest jednak na to rada. Jednym z rozwiązań jest ostrzykiwanie okolic intymnych, preparatem na bazie kwasu hialuronowego, który poprawi ich jędrność. W ten sam sposób można uwydatnić punkt G. Wspomniane zabiegi przyniosą efekt w postaci silniejszych doznań seksualnych. Pomocna jest także mezoterapia pochwy. Ten zabieg z kolei poprawia nawilżenie okolic intymnych oraz ich napięcie i sprężystość. Przeciwdziała więc objawom, które pojawiają wraz z menopauzą.

Znaczną grupę pacjentek stanowią także te, u których podczas porodu doszło do deformacji. Przyczyną jest nacięcie pochwy, które wciąż wykonuje się bardzo często. Bywa też tak, że po porodzie nastąpiło nadmierne rozciągnięcie ścian pochwy, co także skutkuje brakiem satysfakcji ze współżycia.

- Można wykonać plastykę miejscową, czy zszyć krocze, jeśli było przecięte bądź pęknięte – mówi dr Dorota Żukowska.

Z kolei w przypadku nadmiernego rozciągnięcia ścian stosuje się specjalne nici, które są znacznie mniej inwazyjne niż klasyczna plastyka pochwy.

– Jesteśmy w stanie pomóc także kobietom, u których występuje asymetria, czyli gdy wargi sromowe mniejsze wychodzą poza większe. Niektóre kobiety mają taką budowę anatomiczną, u innych wygląd krocza pogorszył się np. po przebytych operacjach – tłumaczy dr Żukowska.

Dodaje też, że asymetria warg sromowych może znacznie utrudniać kobietom normalne funkcjonowanie. Nie chodzi tu tylko o kompleksy wynikające z niezadowolenia z wyglądu. Przerośnięte wargi sromowe mogą powodować ból nie tylko podczas stosunku, czy uprawiania sportu, ale wręcz w czasie chodzenia. Bywa też, że kobieta częściej zmaga się z infekcjami okolic intymnych. Także w tej sytuacji pomocne jest ostrzykiwanie warg sromowych większych preparatem z kwasem hialuronowym bądź wypełnianie ich własną tkanką tłuszczową pacjentki. Wykonuje się również labioplastykę, czyli plastykę warg sromowych mniejszych.

Ginekologia estetyczna wychodzi naprzeciw także oczekiwaniem kobiet, które po prostu nie są zadowolone z wyglądu swoich okolic intymnych, uważają, że w jakiś sposób odbiega on od normy. Wśród dostępnych zabiegów jest na przykład lipoliza laserowa. Korzystają z niej np. kobiety, u których wzgórek łonowy nie wygląda atrakcyjnie z powodu nadmiernej tuszy. – Można go „rozbić” laserem – wyjaśnia specjalistka.

Dostępna jest także rewitalizacja i odmładzanie krocza czy wybielanie warg sromowych.

Nieestetyczny brzuch? Wsparciem służy medycyna estetyczna

Nieestetycznie wyglądający brzuch jest dla wielu kobiet źródłem kompleksów. Zdarza się bowiem, że po przebytych porodach, albo po schudnięciu skóra jest nazbyt rozciągnięta i jej powrót do poprzedniego stanu w sposób naturalny nie jest możliwy.

Można jednak sprawić, że fałdy znikną, brzuch stanie się płaski, a mięśnie wzmocnione. Z pomocą idzie medycyna estetyczna.

- Jeżeli trafia do nas osoba, która mówi: nie podoba mi się mój brzuch i chciałabym z tym coś zrobić, to w zależności od stopnia nasilenia tych zmian możemy zaproponować kobiecie różne techniki – mówi dr Dorota Żukowska z Humana Medica Omeda w Białymstoku.
– Czasem problem można rozwiązać nie zabiegowo, a zachowawczo.

I tak jeśli pacjentka ma nieduże otłuszczenie brzucha to można zastosować lipolizę laserową, liposukcję albo środki rozpuszczające tłuszcz. Często jednak stopień zaawansowania negatywnych zmian jest tak duży, że mniej inwazyjne metody są nieskuteczne i lekarze muszą zaproponować techniki operacyjne.

- Występują elementy które powodują, że z biegiem czasu nie jesteśmy zadowoleni z wyglądu swojego brzucha – wyjaśnia specjalistka z Humana Medica Omeda.
– Po pierwsze, budowa ciała. Jeśli mamy budowę asteniczną, czyli wątłą i smukłą, to często wtedy mięśnie są słabsze, w efekcie czego po zjedzeniu, czy przy nadmiernej ilości gazów brzuch uwypukla się.

Jako drugi element wskazuje specyfikę budowy kobiet. U pań tkanka tłuszczowa kumuluje się głównie w okolicach brzucha, na pośladkach i udach. Można spróbować pozbyć się jej nadmiaru w sposób naturalny. Jednak odchudzanie tych partii ciała często przebiega opornie. Powód? Jak wyjaśnia specjalistka z Humana Medica Omeda, dzieje się tak, bo tłuszcz na brzuchu i w okolicach pośladków spala się najwolniej. W związku z tym, trzeba znacznie się odchudzić żeby uruchomić te najtrudniej poddające się okolice.

Trzecim elementem mającym wpływ na wygląd brzucha są wspomniane zmiany poporodowe.
- Jeśli kobieta jest w ciąży bliźniaczej, a ma małe biodra, to brzuch urośnie wtedy nieproporcjonalnie do budowy – podaje przykład dr Żukowska.
- Najczęściej jednak wszystko zależy od samej jakości tkanki tłuszczowej i włóknistej. U jednej kobiety nawet duże rozciągnięcie nie powoduje powstawania rozstępów i zwiotczenia, a u drugiej skóra pęka i robi się workowata. I nawet kiedy schudnie, skóra na brzuchu niestety nie wróci do swojego pierwotnego kształtu. Są sytuacje ekstremalne gdy ktoś schudł 30, 40 kg i nie doszło do obkurczenia tkanek.

Osoba niezadowolona z wyglądu brzucha może skonsultować się z lekarzem. Ten zaś oceni jego rzeczywisty stan na podstawie kilku elementów. Są to: napięcie mięśni prostych, nadmiar skóry, otłuszczenie oraz ilość rozstępów. Częstym zjawiskiem jest rozstęp mięśni prostych. Te zaczynają się od wyrostka mieczykowatego, czyli najniżej położonej części mostka, aż do spojenia łonowego. Jeśli mięśnie się rozejdą, jest nadmiar skóry, ale nie ma przepukliny, stan brzucha może poprawić tylko operacja. W tym przypadku technik zachowawczych nie stosuje się z uwagi na ich nieskuteczność.

Korekcję brzucha stosuje się także u mężczyzn. Zwykle dotyczy to panów zmagających się z problemem otyłości. Bywa, że po zrzuceniu kilkudziesięciu kilogramów na brzuchu zostaje tzw. fartuch skórny. Z kolei pacjentowi z dużą masą ciała proponuje się najczęściej wycięcie tylko fałdu poniżej pępka.

- Techniki operacyjne możemy podzielić na tzw. małą plastykę brzucha i dużą – precyzuje dr Dorota Żukowska.
– Ta pierwsza polega na tym, że zabiera się poziomy fałd skóry od jednego kolca biodrowego do drugiego, ale bez przemieszczania pępka. Dotyczy więc mięśni prostych poniżej pępka. Z kolei pełna korekcja brzucha to uruchomienie całej skóry z cięcia dolnego aż do łuków żebrowych. Przemieszczamy pępek, szyjemy mięśnie proste i usuwamy nadmiar skóry. Ta operacja ma duży zakres działania, ale powoduje, że wzmacniamy mięśnie proste na całej ich długości. Kolejna korzyść to ta, że zabieramy nadmiar skóry z miejsca, gdzie zwykle występuje najwięcej rozstępów, czyli spod pępka. W efekcie skóra jest więc lepiej napięta.

Specjalistka z Humana Medica Omeda zaznacza jednocześnie, że pełna korekcja brzucha to operacja długa – trwa 3-4 godziny - i wymagająca odpowiedniego przygotowania. Przede wszystkim na tydzień, a najlepiej dziesięć dni przed operacją nie należy przyjmować preparatów rozrzedzających krew. Są to np. Polopiryna, Acard czy Aspiryna. Najlepiej w tym czasie zrezygnować także z palenia papierosów i picia alkoholu. Wskazane jest natomiast przyjmowanie witaminy C. Istotne jest również, by zanim dojdzie do operacji, pacjent uporał się ze swoimi problemami zdrowotnymi tak, by nie rzutowały one na jej przebieg.

Po operacji pacjent przebywa w szpitalu przez 1,2 dni. Przez następnych 4-6 tygodni należy unikać wysiłku i nosić pas ściągający. Żeby pożądany wygląd brzucha utrzymywał się jak najdłużej należy też trzymać wagę.

- Kiedy pacjent tyje nad blizną robi się „wałeczek" – przestrzega dr Żukowska.
– Sama blizna jest widoczna, ale można ją umieścić tak, by była ukryta pod kostiumem kąpielowym, bielizną lub w starej bliźnie np. po cięciu cesarskim.

Dodaje też, że plastyka brzucha, jak każda operacja niesie ze sobą ryzyko powikłań, choć występują one sporadycznie. Należą do nich krwiak, zakażenie i brzeżna martwica skóry. Mogą one spowodować przedłużone gojenie, sączące się rany i nieestetyczne blizny. Można im jednak zapobiec zażywając odpowiednie leki, pozostając pod opieką lekarza i ściśle stosując się do jego zaleceń.

W określonych sytuacjach klinicznych, przy wskazaniu operacyjnego leczenia przepukliny brzusznej łączy się zabieg leczenia przepukliny właśnie z korekcją brzucha. W takim wypadku operacja jest częściowo refundowana przez NFZ, pacjent płaci tylko różnicę pomiędzy kwotą zabiegu komercyjnego a „funduszowego".

Wypadanie macicy – problem dojrzałych kobiet

Wypadanie macicy to dolegliwość, która najczęściej dotyka kobiety w okresie przekwitania. Jej przyczynę stanowi nadmierne obniżenie narządów rodnych, będące konsekwencją jednego lub kilku porodów. Wyjaśniamy, co może pomóc w odpowiednio wczesnym postawieniu diagnozy, jak przebiega proces leczenia choroby oraz jakie mogą być skutki długotrwałego ignorowania problemu.

Przemieszczenie się macicy w kierunku pochwy, a w skrajnych przypadkach wysunięcie się jej na zewnątrz, związane jest z rozciągnięciem i osłabieniem mięśni miednicy.

- Problem ten najczęściej występuje u pań, które wcześniej kilkukrotnie rodziły w sposób naturalny, stosunkowo duże dzieci. W ogromnej większości przypadków, kobiety te z czasem borykać się więc będą z obniżeniem lub nawet wypadaniem macicy – mówi lek. med. Jan Kupisz, specjalista ginekologii i położnictwa z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

Niezwykle rzadko zdarza się za to, by dolegliwość ta dotykała kobiety, które nie mają za sobą porodu naturalnego, do tego niezbędne jest bowiem pojawienie się specyficznych uwarunkowań genetycznych.

Nie czekaj, aż będzie za późno
Obniżenie macicy jest niestety chorobą, której żadna z kobiet nie jest w stanie wykryć samodzielnie we wczesnym stadium. W diagnozie pomocna może się okazać co najwyżej obserwacja symptomów związanych z obniżeniem narządów rodnych – zdarzający się ból w dolnej części jamy brzusznej czy okolicy krzyża, uczucie ucisku, często występujące stany zapalne lub infekcja dróg moczowych.

Wypadanie macicy najczęściej związane jest z wejściem w okres przekwitania. Występować może też nieco później – np. w wieku 60-70 lat, gdy w organizmie zaczyna brakować estrogenów.

- Kłopotem, z którym na co dzień musimy się zmagać, jest zbyt późne zgłaszanie się pacjentek do lekarza. W początkowych fazach obniżenia narządów, często wystarczą bowiem odpowiednio dobrane leki zawierające żeńskie hormony czy też ćwiczenia wzmacniające mięśnie miednicowe – np. ćwiczenie Kegla – dodaje specjalista z Omedy.

Długotrwałe ignorowanie problemu może jednak z czasem doprowadzić do ostatniej fazy przesuwania się macicy, czyli wypadania jej na zewnątrz, przed wargi sromowe. W większości przypadków jedynym zaleceniem pozostaje wówczas leczenie operacyjne.

Operacja bez powikłań
- Macica przeważnie usuwana jest przez pochwę. Na szczęście zabieg ten nie niesie za sobą zwykle poważnych konsekwencji. Kobiety, u których został on przeprowadzony, po krótkim okresie rekonwalescencji funkcjonują w sposób całkowicie naturalny – uspokaja dr Kupisz.

Niekiedy zdarzają się jednak sytuacje, zwłaszcza w przypadku osób starszych, gdy z uwagi na różnego rodzaju przeciwwskazania niemożliwe jest przeprowadzenie omawianego zabiegu operacyjnego.

Zaniechanie jakichkolwiek działań z całą pewnością nie jest jednak dobrym wyjściem, bowiem wiązać się ono może z całym szeregiem powikłań: odleżyn od pościeli czy bielizny, występowania plamienia i krwawienia, a z czasem także stanów zapalnych czy rozprzestrzeniających się po organizmie infekcji.

- Rozwiązaniem staje się wtedy zastosowanie specjalnych kuleczek, tamponów albo np. pessary ginekologiczno - położniczej, czyli małego, silikonowego medycznego krążka o pierścieniowym kształcie, który umieszczany jest w pochwie i utrzymywany na miejscu przez mięśnie miednicy – dodaje na koniec lekarz z Humana Medica Omeda.

Lift chirurgiczny - sposób na „odmłodzenie” wyglądu

Wygląd skóry, zwłaszcza w obrębie twarzy, pozwala w kilka chwil ocenić wiek danej osoby. Nic więc dziwnego, że dzisiaj, gdy prawie każdy z nas chciałby być postrzegany jako młody, zdrowy i pełen energii, tak wiele uwagi poświęcamy właśnie tej części naszego ciała. Sposobów, by nieco spowolnić wpływ mijających lat jest wiele, lecz najbardziej spektakularne efekty daje tzw. chirurgiczny lift twarzy.

Niezależnie od tego, jak wiele wysiłku włożymy w dbanie o wygląd, nie jesteśmy w stanie całkowicie zatrzymać upływu czasu. Naturalnym zjawiskiem jest wiotczenie skóry w wyniku upływającego czasu. Tworzą się „worki” pod oczami czy tzw. nawisy w okolicach wargi i podbródka. Nie oznacza to jednak, że nic nie możemy w tej kwestii zrobić.

Sposoby mało inwazyjne
- Aby przeciwdziałać tego typu zmianom, warto już nieco wcześniej rozpocząć stosowanie odpowiednich kosmetyków i wykonywanie masażu twarzy – opisuje specjalista chirurgii estetycznej dr n. med. Dorota Żukowska z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

W niektórych przypadkach sprawdzą się także techniki z kategorii dermatologii estetycznej: peeling, mezoterapia lub ujędrnianie tkanki podskórnej używając technik laserowych. Oddzielną metodę stanowi dostarczanie skórze odpowiednich czynników budulcowych poprzez podawanie kwasu hialuronowego lub innych preparatów sprzyjających odbudowie włókien tkanki łącznej. Jeszcze innym sposobem poprawy jędrności skóry jest bezoperacyjny lift twarzy. Zabieg ten pozwala uniknąć nacinania skóry pacjenta, zastępując je aplikacją odpowiednich nici, które mają za zadanie odpowiednio naciągnąć skórę.

- Warto pamiętać, że wszystkie tego typu rozwiązania to tylko półśrodki, choć rzeczywiście w określonych przypadkach pozwalają osiągnąć zadowalające efekty. Problem polega na tym, że są mniej trwałe, niż w przypadku zastosowania operacji z zakresu chirurgii plastycznej – dodaje dr Żukowska.

Lift chirurgiczny
Działaniem, które ma za zadanie nie tylko znacząco poprawić urodę twarzy, a często również przywrócić skórze wygląd z młodości, jest tzw. lift chirurgiczny. Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym połączonym z sedacją lub w pełnej narkozie. Wybór rodzaju techniki operacyjnej i głębokości oraz zakresu cięcia zależy przede wszystkim od indywidualnych potrzeb pacjenta.

- Zazwyczaj cięcie rozciąga się od okolicy skroniowej, wchodzi przed małżowinę, zakręca pod płatkiem małżowiny i przechodzi w okolicę skóry owłosionej potylicy – opisuje specjalista chirurgii estetycznej z Omedy.

Dalsze postępowanie jest uzależnione od zakresu i stopnia zaawansowania samego zabiegu. W klasycznym, najbardziej rozległym lifcie, wycina się nadmiar zarówno powięzi, jak i skóry, co daje efekt naciągnięcia i wygładzenia skóry.

Różne techniki działania
Lifty chirurgiczne różnią się nie tylko rozległością, ale i głębokością działania. Zakres ten często zwiększa się wraz z wiekiem pacjenta. W przypadku osób młodszych, zwykle wystarczy wycięcie niewielkiego fragmentu skóry, a następnie zastosowanie nici, które spowodują podciągnięcie skóry na stosunkowo małej powierzchni twarzy. ­Na drugim biegunie znajdują się bardziej rozległe operacje, których zadaniem jest podniesienie pełnej grubości skóry, powięzi oraz mięśni.

- Lift twarzy możemy połączyć także z liposukcją, czyli odessaniem nadmiaru tłuszczu z okolicy podżuchwowej czy karku i przeniesieniem go w okolice tuż nad kością jarzmową czy policzków. W ten sposób wypełniamy miejsca pozbawione tkanki tłuszczowej – zauważa specjalista chirurgii plastycznej.

Innym rodzajem rozszerzenia zabiegu operacyjnego może być podniesienie brwi, czyli tzw. lift górnej części twarzy, którego zadaniem jest zmniejszenie zmarszczek czoła.

Ostatnia instancja
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że z uwagi na dużą rozległość działania, lift chirurgiczny może być obciążony różnego rodzaju powikłaniami. Konieczność ingerowania w powięź w niektórych wypadkach może prowadzić do porażenia nerwów, martwicy skóry, wypadania włosów, blizn, przemieszczenia płatka ucha czy spowodować jego nienaturalny wygląd.

- Powinniśmy także wiedzieć, że efekty zabiegu, choć często bywają spektakularne, z czasem ulegają zmniejszeniu. Skóra i wszystkie jej elementy stale się przecież zmieniają. Dodatkowo, każde postępowanie operacyjne niesie za sobą konieczność uwzględnienia poprzednich zabiegów – dodaje na koniec doktor z Humana Medica Omeda.

Pacjenci kwalifikowani do przeprowadzenia liftu chirurgicznego powinni być odpowiednio przygotowani na niedogodności związane z okresem rekonwalescencji, który przy nieprawidłowych reakcjach skóry może trwać nawet ponad dwa miesiące. Z tego też powodu na operację powinny decydować się jedynie osoby, w przypadku których nie ma możliwości skutecznego zastosowania działań z zakresu dermatologii estetycznej. W tym gronie znajdą się głównie pacjenci, w których wygląd już wcześniej ingerował chirurg plastyk oraz wszyscy zdeterminowani, by podjąć najbardziej radykalne działania.

Operacji plastyczna powiek

O sposobie postrzegania nas przez innych, często decyduje wygląd naszej twarzy. Młode, świeże i pełne życia spojrzenie, kojarzone jest bowiem z witalnością, aktywnością i dobrą formą ogólną. Na taki obraz największy wpływ ma wygląd naszych powiek - nic więc dziwnego, że jest to zwykle pierwszy element twarzy poprawiany w gabinetach chirurgii plastycznej.

- Wyróżnia się dwa główne powody, dla których pacjenci decydują się na zabieg zmiany wyglądu powiek. Pierwszym z nich jest uwarunkowany genetycznie typ urody - dotyczy to przede wszystkim osób niezadowolonych ze swojego wyglądu, które w ogóle nie posiadają tzw. zagięcia powiekowego, bądź uważają, że załamek ten jest zbyt mały lub zbyt duży – wyjaśnia specjalista chirurgii estetycznej dr n. med. Dorota Żukowska z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

Drugą grupę pacjentów stanowią zaś osoby starsze, u których z biegiem lat zmienia się zewnętrzny wygląd powiek. Zmiany te związane są z utratą elastyczności tkanek – skóry, mięśni i tarczki, czyli chrząstki umiejscowionej przy brzegu rzęskowym.

Korektę powiek przeprowadza się zatem zarówno u ludzi młodych, tuż po 18. roku życia, jak i u osób znacznie bardziej doświadczonych życiowo, które chciałyby nieco „odświeżyć swoje spojrzenie”:
- Jedną z ostatnio operowanych przez nas pacjentek była kobieta, która w ten sposób chciała przygotować się do obchodów 50. rocznicy swojego ślubu – opisuje dr Żukowska.

Co należy wiedzieć przed operacją
Zanim jednak zdecydujemy się na zabieg operacyjny, należy zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii. Przede wszystkim powinniśmy sprawdzić, czy za takim, a nie innym wyglądem powiek nie kryje się przypadkiem jakaś dolegliwość – zarówno choroby tarczycy, schorzenia neurologiczne, stwardnienie rozsiane czy krótkowzroczność mogą powodować zmiany w zewnętrznym wyglądzie powiek.

Mało kto zdaje też sobie sprawę z asymetryczności swojej twarzy, która wynikać może zarówno z kształtu samego oczodołu, jak i gałki ocznej. Pacjenci taki stan rzeczy uświadamiają sobie zwykle dopiero po przeprowadzonym zabiegu.

- Przed operacją, zwłaszcza u osób starszych, należy także sprawdzić, czy nie występują kłopoty z prawidłowym łzawieniem. Zdarzają się bowiem sytuacje, że po zabiegu pacjenci zgłaszają problemy z działaniem aparatu łzowego, za które winią chirurga, a w rzeczywistości dolegliwości te występowały znacznie wcześniej – przypomina specjalista chirurgii estetycznej z Omedy.

Na tego typu kwestie pacjent powinien zostać więc uczulony już w trakcie wykonywania badań i wywiadu przedoperacyjnego. Oprócz tego, należy uświadomić sobie, że różnego rodzaju alergie, nieustabilizowana cukrzyca, choroby tarczycy czy nadciśnienie, stanowią poważne przeciwwskazania.

Ograniczeniem z całą pewnością nie jest jednak wiek pacjenta – o ile ogólny stan zdrowia na to pozwala, operacje poprawy wyglądu powiek przeprowadza się u osób nawet po 80. roku życia.

Powieki to nie tylko skóra
Kolejnym krokiem jest przeprowadzany w warunkach bloku operacyjnego zabieg. W większości przypadków wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym, a środek znieczulający podawany jest w okolicę oczodołową.

- Sama operacja nie polega jedynie na wycięciu nadmiaru skóry. Podstawę zabiegu stanowi korekta elementów budujących powiekę, czyli powięzi, mięśni, przepuklin tłuszczowych i tarczki – opisuje białostocka chirurg.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że większość technik operacyjnych powieki górnej powoduje, że cięcie boczne wychodzi lekko na skórę poza okolicę łuku oczodołu. Drugą linię cięcia stanowi naturalne zagięcie oka na wysokości ok. 5-10 mm od brzegu rzęskowego.

Natomiast w przypadku powieki dolnej najczęściej stosuje się cięcie zewnętrzne tuż pod brzegiem rzęskowym. Przy okazji takiego zabiegu można też od razu wyciąć fragmenty zwiotczałych mięśni, ale stanowi to już element techniki podnoszenia policzków i powodować będzie znaczne wydłużenie czasu gojenia się skóry.

Gojenie i regeneracja
Po zabiegu, oprócz szwów zewnętrznych, stosuje się także nici wewnętrzne, które mają za zadanie nieco podnieść boczne kąty oka i ustabilizować ich pozycję. Należy pamiętać, że operacja powiek może powodować obrzęki, a skóra w tym miejscu jest niezwykle wiotka i podatna na wybroczyny. Nie powinno się więc stosować żadnych środków rozrzedzających krew takich, jak np. polopiryna. Zamiast tego warto przyjmować leki uszczelniające naczynia krwionośne oraz witaminę C.

Jak dodaje lekarka z Humana Medica Omeda: Pacjentom po zabiegu zaleca się także studzenie operowanej okolicy za pomocą okładów z rumiankiem. Najlepszy efekt uzyskamy zaś pozostając przez 2-3 dni w łóżku, po to, by powstałe na skutek operacji obrzęki nie przemieszczały się w dół twarzy, a wnikały w okolicę skroniową.

Szwy zdejmowane są już po około 7-10 dniach. W tym miejscu dużą rolę w procesie szybkiego gojenia zaczyna odgrywać sam pacjent, zaleca się bowiem rozpoczęcie delikatnego masażu, który pozwoli nieco wygładzić operowaną okolicę.

Poprawa wyglądu powiek nie jest zabiegiem jednorazowym. Z uwagi na to, że wraz z wiekiem ciało człowiek podlega dość istotnym zmianom, po upływie 5 latach w przypadku powiek górnych i po 10 przy powiekach dolnych, może powstać konieczność wykonania kolejnej, tym razem mniejszej korekty ich wyglądu.

Bo uszy są po to, by dobrze rozumieć świat, ale i... dobrze wyglądać

Współczesna medycyna potrafi dość skutecznie poradzić sobie z licznymi sytuacjami, w których jeszcze nie tak dawno była zupełnie bezsilna. Tak jest m.in. z chirurgią plastyczną w zakresie uszu.

Dotyczy to zarówno poważnych wad rozwojowych tej części ciała, jak i problemów estetycznych, które choć nie wpływają na prawidłowe funkcjonowanie zmysłu słuchu, ale z całą pewnością zaburzają postrzeganie samego siebie i nie pozwalają czuć się ze sobą dobrze.

Wady wrodzone i problemy estetyczne
Podobnie jak wśród innych narządów, tak i w przypadku ucha zdarzają się wady rozwojowe. Dotyczą małżowiny usznej. Specjalista chirurgii plastycznej, dr n. med. Dorota Żukowska z białostockiego Centrum Medycznego Humana Medica Omeda wyjaśnia, że zjawisko mikrocji oznacza całkowite lub częściowe niewykształcenie się na etapie rozwoju płodu ucha zewnętrznego. Przypomina, że głębokie wady rozwojowe, które wymagają zupełnej rekonstrukcji małżowiny usznej, przewodu słuchowego lub ucha wewnętrznego wykonuje się w warunkach szpitalnych.

- Uszy odstające nie są zaliczane do kategorii wad rozwojowych. Problemy wynikają raczej z naszego poczucia estetyki, w którym odnosimy się do pewnego zakodowanego i obowiązującego społecznie kanonu piękna. Małżowinę uszną klasyfikuje się więc jako odstającą, gdy w swoim najdalej położonym punkcie, jej odległość od głowy przekracza dwa centymetry – wyjaśnia specjalista chirurgii plastycznej.

Małżowina składa się z trzech części: z muszli, obrąbka i płatka. Odstawanie ucha może dotyczyć zarówno każdej z nich, jak też tylko jednej. Jednak skutek jest zawsze ten sam – zabieg - o ile zdecydujemy się na niego – obejmie swoim zakresem całą małżowinę.

Operacja odstających małżowin
Operacyjnych metod usunięcia estetycznego problemu odstających uszu jest wiele i to od decyzji chirurga zależy, która z nich będzie najbardziej korzystna w danym przypadku. Jedną z najpopularniejszych i najczęściej stosowanych w białostockiej Omedzie metod to ułożenie wszystkich elementów małżowiny od nowa.

- Chociaż taki zabieg jest czasochłonny i bardziej skomplikowany, niż w przypadku poprawy tylko jednej części małżowiny, ale jego efekt powinien okazać się znacznie trwalszy. Ryzyko powrotu do stanu sprzed operacji zostaje więc w ten sposób zminimalizowane – przekonuje specjalista.

Operację tego typu wykonuje się już od 7. roku życia. Nie ma w tym przypadku szczególnych przeciwwskazań. Standardowo stosuje się znieczulenie miejscowe.

Po operacji zakładane są dwa rodzaje szwów: rozpuszczalne, długo podtrzymujące wnętrze małżowiny oraz tradycyjne, zewnętrzne. Pacjent dostaje też tzw. „nauszniki”, czyli opatrunki z waty, które powinien nosić przez 3 dni. Po tym czasie wykonuje się pierwszy opatrunek oraz zakłada opaskę zapobiegającą urazowi mechanicznemu zoperowanej małżowiny. Szwy zdejmowane są po około 10-14 dniach. Dla bezpieczeństwa zaleca się, aby opaskę pacjent nosił nawet nieco dłużej.

Najtrudniejsze za nami
Choć operacja jest zdecydowanie najtrudniejszym elementem przebudowy małżowiny, należy pamiętać, że minie jeszcze trochę czasu, zanim ostateczne efekty staną się w pełni widoczne. Początkowo małżowina jest nieco obrzęknięta i powiększona – przyjmuje się, że jej pełna regeneracja następuje po upływie pół roku od zabiegu.

- W międzyczasie mogą występować też zmiany czucia w okolicach operowanego miejsca. Zupełnie normalne w tym wypadku zjawiska: to przeczulica ale i niedoczulica, które utrzymują się nawet przez okres dwóch lat – uspokaja chirurg Omedy.

W prawie 20% przypadków odstaje tylko jedna małżowina, której odległość od głowy można skorygować chirurgicznie. Trudno jest jednak osiągnąć w tym przypadku idealną symetrię. Potrzebne jest również zaangażowanie i pewien wysiłek ze strony pacjenta – pooperacyjny, systematyczny masaż zamałżowinowy pozwala nieco poprawić umiejscowienie operowanego ucha, dopasowując je w ten sposób do drugiego.

Przypadki są różne
Operacje odstającej małżowiny stanowią 90% wszystkich zabiegów w tym zakresie. Ucho, które w wyniku zabiegu przylega bliżej głowy, wizualnie wydaje się być jednocześnie mniejsze. W wybranych przypadkach, na indywidualne życzenie pacjenta można również zmodyfikować kształt ucha - zmniejszyć rozciągnięty płatek czy muszlę lub skorygować przerośnięty guzek Darwina.

Dr Żukowska jednak uczula: Takie zabiegi pozostawiają swój widoczny, trwały ślad. Przeprowadzający taką operacje chirurg musi bowiem zastosować cięcie poprzeczne, które wiąże się z blizną.

Zabiegi poprawiające wygląd uszu, podobnie jak każda operacja, oznaczają pewne ryzyko. Trzeba więc wziąć pod uwagę możliwość wystąpienia infekcji, czy – sporadycznie – krwawienia.

Inną kwestią są oczywiście oczekiwania pacjentów w zakresie efektu. Często zdarza się, że do lekarzy zgłaszają się osoby, których małżowiny nie spełniają kryteriów pozwalających zaklasyfikować je do odstających. Jeśli jednak ktoś mimo wszystko odczuwa dyskomfort z tego powodu, można rzecz jasna przeprowadzić operację dającą nadzieję na zadowolenie pacjenta.

Chirurgia plastyczna nosa

Jeśli odczuwamy takie objawy jak: bóle głowy, łzawiące z nieznanych powodów oczy, jednostronne lub obustronne zatkanie nosa i wynikające z tego zaburzenia snu, lub jeśli po prostu z jakichś względów nasz nos zwyczajnie się nam nie podoba – warto rozważyć zabieg polegający na jego chirurgicznej korekcji. Wygląd istotnie wpływa przecież na nasze samopoczucie, a wymienione objawy mogą sugerować skrzywioną przegrodę nosową.

Problemy z nosami
Krzywa przegroda może być konsekwencją urazu doznanego w przeszłości, np. niegroźnego wypadku w dzieciństwie. Oczywiście może też być skutkiem urazu przeżytego już w życiu dorosłym. Paradoks polega na tym, że często pacjenci nie zdają sobie nawet sprawy, że ich przegroda rośnie nieprawidłowo i nie wiedzą jakie są tego konsekwencje.

Dorota Żukowska, specjalista chirurgii plastycznej z białostockiego Centrum Medycznego Humana Medica Omeda wyjaśnia: - Pourazowym zniekształceniom przegrody nosowej najczęściej towarzyszy zniekształcenie kości bocznej, gdyż tak naprawdę ciężko jest uszkodzić samą przegrodę – uraz zwykle dotyka całej „piramidy” nosa.

I po chwili dodaje: Zatem wykonywany przez nas zabieg operacyjny ma za zadanie naprawić również wszystkie elementy kształtujące nos. Często zdarza się też, że na życzenie pacjenta, przy tej okazji poprawiamy aspekt wizualny – dokonujemy skrócenia, zwężenia czy obniżenia nosa.

Wady wrodzone
Nieco inną grupę stanowią pacjenci, u których skrzywiona przegroda wynika z wady rozszczepowej. Osoby takie miały towarzyszącą wadę wrodzoną w postaci rozszczepu i w tym przypadku konieczność korekcji nosa występuje już po okresie dojrzewania.

Kiedyś tego typu operacji dokonywano tylko u osób dorosłych, dziś jednak dziewczynki operuje się już po ukończeniu przez nie 15. roku życia, a chłopców dwa lata później. Konieczne jest bowiem zakończenie rozwoju kości nosa - jeśli w trakcie zabiegu są one jeszcze miękkie, to przeprowadzona operacja może powodować zniekształcenie niewzmocnionych chrząstek i wynikające z tego zaburzenia pooperacyjne.

Jak wygląda taki zabieg?
Przed zabiegiem pacjent musi być zdrowy, nie mogą mu „towarzyszyć” żadne infekcje. Do zabiegu nie zostaną też zakwalifikowane osoby cierpiące na zaburzenia krzepnięcia krwi i z nieodpowiednią morfologią. Operację wykonuje się w pełnym znieczuleniu ogólnym z intubacją – operowana część ciała jest niezwykle wrażliwa na ból, a ponadto zwykle występuje duże krwawienie.

- U osób, u których dokonuje się korekcji pourazowej lub kosmetycznej, cały zabieg odbywa się wewnątrz nosa, nie ma widocznych cięć zewnętrznych. Po operacji nie pozostają wiec żadne blizny – oczywiście o ile nie było wcześniej określonych uszkodzeń skóry – uspokaja dr Żukowska.

Cięcia są zazwyczaj konieczne u pacjentów z wadami porozszczepowymi. Potrzebna jest wtedy tzw. operacja otwarta, gdzie trzeba naciąć skórę i podnieść ją do góry, by dotrzeć do struktur kształtujących nos wewnątrz.

Nie od razu Kraków zbudowano
Z zabiegu pacjent wychodzi ze stabilizacją wewnętrzną i opatrunkiem gipsowym unieruchamiającym nos na zewnątrz. Pierwszy z nich zdejmuje się już po upływie trzeciej doby od operacji, wtedy też pojawia się możliwość swobodnego oddychania. Natomiast opatrunek gipsowy utrzymuje się dłużej, w zależności od rozległości zabiegu od 7 do 14 dni, po czym przez kolejne dwa tygodnie pacjentowi zalecamy samodzielne zakładanie opatrunku – opisuje specjalistka z Omedy.

Warto wiedzieć, że kształt nosa widoczny tuż po operacji nie jest kształtem ostatecznym. Wynika to po pierwsze z obrzęku powstałego na skutek zabiegu – tkanki miękkie kurczą się stopniowo, zajmuje im to nawet do pół roku. Drugi powód to odczyny okostnowe, które w miejscu złamania nawarstwiają kość i w pewnym momencie powiększają nos. Ważny jest tu udział pacjenta, który powinien te odczyny kontrolować - sprawdzać, gdzie powinno być ich więcej, a gdzie mniej. Bo jeśli zostawimy nos samemu sobie, może być lekko nieregularny.

Co szczególnie ciekawe, operacja przeprowadzana wewnątrz nosa pozwala nadać mu pożądany kształt zewnętrzny. Istnieje co prawda pewien element nieprzewidywalności wyglądu ostatecznego wynikający ze wspomnianych odczynów okostnowych czy ilości tkanek miękkich. Ważna jest tu również odpowiednia współpraca pacjenta – ten zwykle jest niecierpliwy, chciałby jak najszybciej osiągnąć końcowy rezultat. Tu jednak wymagana jest odrobina cierpliwości.

Nie tylko zdrowy, ale i ładny
Nieco inną grupę decydujących się na operację nosa stanowią osoby zwyczajnie niezadowolone z wyglądu tego centralnego elementu twarzy. Mężczyźni decydują się na to rzadko – jeśli już, to zwykle jako powód podają zbyt mały lub zbyt krótki, niepasujący ich zdaniem do męskiej twarzy, nos.

Chirurg plastyczny z Humana Medica Omeda precyzuje: Najwięcej jest pacjentek twierdzących, że ich nos jest zbyt duży. Zabieg wymaga wtedy ingerencji we wszystkie elementy budujące nos, który jest przecież bryłą, konieczne więc jest zmniejszenie jego długości, szerokości i wysokości. W trakcie konsultacji ustalamy wszystkie szczegóły, by jak najlepiej spełnić oczekiwania pacjentki.

A te mogą być różne – niektórzy chcą mieć nos bardziej zadarty, inni węższy lub niższy. Operacja tego typu jest więc dużym wyzwaniem dla lekarza z racji jej pewnej nieprzewidywalności i indywidualnych właściwości każdego człowieka. Ale jednocześnie daje też sporo satysfakcji – zmiana tego najistotniejszego, najbardziej rzucającego się w oczy elementu twarzy pozwala pomóc pacjentom niezadowolonym ze swojego wyglądu. Nikogo nie dziwi już zatem, że ludzie decydują się w ten sposób wpływać na postrzeganie samego siebie i w konsekwencji na własne samopoczucie.

Estetyka piersi - te zabiegi są coraz popularniejsze

Biust - kwintesencja kobiecości i jej główny atrybut. Jest ważny nie tylko dla mężczyzn, lecz przede wszystkim dla samych kobiet. Piękne i kształtne piersi to nie tylko satysfakcja, ale znaczne poczucie własnej wartości i pewność siebie. Dlatego kobiety coraz chętniej decydują się na zabiegi poprawiające ich wygląd.

- W każdym społeczeństwie istnieje pewna grupa kobiet niezadowolonych z wyglądu swoich piersi. To naturalne, że panie zwracają na nie szczególną uwagę. Piersi każdej kobiety są inne. Różnią się wielkością, kształtem, symetrią, a to wszystko sprawia, że przyczyn niezadowolenia może być wiele – uważa dr Dorota Żukowska, specjalista chirurgii plastycznej z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

Zainteresowanie zabiegami wyrażają kobiety w różnym wieku. Doktor Żukowska wskazuje na cztery różne grupy pacjentek.

Według białostockiej specjalistki, pierwszą grupę stanowią młode osoby w wieku 16 – 17 lat, które chcą przyspieszyć naturalny proces stawania się kobietą. Chcą błyskawicznie pożegnać dziewczęcy etap swojego życia, bez konieczności oczekiwania, aż piersi urosną w sposób naturalny, w wyniku działania i odpowiednich funkcji hormonów. Jej zdaniem, młodych pacjentek, które trafiają do kliniki stale przybywa.

Drugą grupę stanowią dwudziestokilku - trzydziestolatki, które jeszcze nie doświadczyły radości macierzyństwa, ale ze względu na niezadowolenie z wyglądu, decydują się na operację. Istnieje szereg metod, przy pomocy których można poprawiać estetykę piersi. To bowiem nie tylko najpopularniejsze techniki z wykorzystaniem implantów lecz również inne np. metody łączone.

- U kilkunastu procent kobiet piersi mają różną wielkość – są nierówne, niejednakowe. Zatem w takim wypadku dla ich wyrównania, stosuje się implanty różnej wielkości – podkreśla chirurg.

Trzecią grupę kobiet, stanowią panie których biust uległ zniekształceniu w wyniku naturalnego karmienia dziecka. W opinii specjalisty, częstym zjawiskiem w takim wypadku jest spadek elastyczności i masy piersi oraz ich opadanie.

Podnoszenie biustu polega na przemieszczeniu brodawki wraz z jej otoczką do góry. W ten sposób pierś zyskuje znacznie bardziej zwarty i estetyczny wygląd oraz kształt. Operacja jest polecana w szczególności właśnie dla kobiet, których piersi znacznie zmieniły się i zniekształciły w wyniku naturalnego karmienia. W określonych sytuacjach zabieg można połączyć z jednoczesną implantacją protez piersiowych.

Ostatnia grupa pacjentek decydujących się na operację plastyczną biustu to kobiety, będące w okresie przekwitania, które postanowiły go poprawić. W wielu wypadkach zachodzi konieczność również stosowania technik łączonych – np. redukcji wielkości piersi przy ich jednoczesnym podniesieniu.

- Zabieg zmniejszania biustu stosuje się w przypadku piersi zbyt obfitych, obwisłych lub opadających oraz dla zmiany miejsca brodawki wraz z otoczką, co nadaje im bardziej atrakcyjny wygląd. Operacja plastyczna zmniejszenia biustu pozwala na wyeliminowanie problemów wynikających z ciężaru dużych piersi, tj. bólów kręgosłupa, deformacji pleców i barków, wysypek skórnych pod piersiami, odparzeń – informuje doktor Dorota Żukowska.

Metoda jest za każdym razem dobierana indywidualnie do pacjentki i jej konkretnej sytuacji. O tym co i jak należy zrobić, decyduje chirurg plastyk. Od kilkunastu lat standardem jest przeprowadzanie operacji plastycznych biustu w znieczuleniu ogólnym. Czas rekonwalescencji jest różny i zależy od konkretnej sytuacji klinicznej oraz predyspozycji i cech pacjentki.

- Piersi to niezwykle delikatny narząd, dlatego powrót do pełnej sprawności może trwać kilka tygodni. W tym czasie oczywiście kobieta ma prawo do nawet miesięcznego zwolnienia lekarskiego – dodaje specjalista.

Przed kilkunastoma miesiącami media donosiły o rakotwórczych implantach wszczepianych kobietom na zachodzie Europy. Doktor Żukowska uspokaja, że była to sytuacja wyjątkowa i zapewnia, że renomowane, profesjonalne kliniki posługują się wyłącznie sprawdzonymi produktami dostarczanymi przez firmy działające od wielu lat na rynku.

- Oczywiście decyduje ekonomia, ale dobro pacjenta jest zawsze na pierwszym miejscu, bo stosowanie najtańszych produktów, jak pokazał ten przykład, może nieść pewne ryzyko. Jednak z drugiej strony nie można zabraniać sięgania po tańsze rozwiązania, bo skoro produkt został dopuszczony do użycia, musiał wcześniej otrzymać stosowne certyfikaty i ani lekarz, ani klinika nie mają możliwości weryfikacji uczciwości producenta - dodaje.

Rośnie zainteresowanie chirurgią plastyczną

Chirurgia estetyczna: prawie tyle samo mężczyzn co kobiet poprawia swoje ciało przy pomocy skalpela. Do niedawna fakt poddania się operacji plastycznej był najściślej strzeżoną tajemnicą. Zdaniem specjalistów zmiany, które zaszły w ostatnim czasie są zasadnicze. Chirurgia estetyczna cieszy się bowiem coraz większym zainteresowaniem – co ciekawe, również wśród panów.

Dr n. med. Dorota Żukowska, specjalista chirurgii plastycznej, zwraca uwagę przede wszystkim na potrzebę uporządkowania definicji. Przypomina, że chirurgia plastyczna zajmuje się szeroką domeną problemów – stosuje się ją zarówno w odniesieniu do wad wrodzonych, jak również nabytych. Chirurgia estetyczna natomiast stanowi pewien niewielki jej wycinek. Została stworzona na potrzeby poprawiania wyglądu i związanej z nim własnej samooceny.

- Mówiąc o chirurgii estetycznej musimy mieć świadomość, że to tylko część całej chirurgii plastycznej. W potocznym rozumieniu oba określenia funkcjonują zamiennie. Zgłaszają się do nas pacjenci zarówno z wadami wrodzonymi, pourazowymi, jak też nabytymi w wyniku różnorodnych chorób. Nasza placówka pomaga wszystkim osobom, które mają wyższe oczekiwania względem swojego wyglądu – podkreśla chirurg plastyczny z centrum medycznego Humana Medica Omeda w Białymstoku.

Do gabinetów chirurgów plastyków zajmujących się estetyką, trafiają osoby zainteresowane korygowaniem pewnych defektów urody. Według specjalisty to ciekawa, niejednorodna grupa ludzi – ciekawa nie tylko z punktu widzenia chirurgii, ale także... psychologii. Przekrój zgłaszających się pacjentów jest ogromny. To ludzie należący do różnych pokoleń, mający różną sytuacją zawodową i życiową.

Zdarzają się też czasem pacjenci mający pewność, że po przeprowadzeniu zmian ich życie stanie się lepsze, natychmiast osiągną sukces, znajdą szczęście, miłość, powodzenie. To trudna sytuacja i dla pacjenta i dla lekarza. Bo w takich przypadkach problem często ma podłoże psychologiczne a nie fizyczne.

Wśród pacjentów doktor Żukowskiej są osoby w wieku od 16. do 80. roku życia. Rośnie liczba osób w skrajnych grupach wiekowych – przybywa bardzo młodych osób i tych, w podeszłym wieku. To efekt zachodzących zmian społecznych. Dziś zabieg estetyczny powoli staje się czymś zupełnie normalnym.

- Nie ma w tym ani nic nadzwyczajnego, ani tym bardziej wstydliwego. Kiedyś sama operacja plastyczna postrzegana była jako kompletnie niepotrzebna fanaberia. Dziś ten rodzaj myślenia jest coraz mniej popularny, odchodzi do lamusa – uważa chirurg plastyczny.

10 – 15 lat temu na operację z zakresu chirurgii estetycznej decydowały się w przeważającej większości kobiety. Panowie stanowili mniejszość. Teraz te dane zupełnie się zmieniły. Doktor Dorota Żukowska zauważa, że należy to analizować problemowo a nie globalnie. Na przykład w przypadku pacjentów decydujących się na korekcję nosa mężczyźni stanowią połowę. Podobnie jest w przypadku korekcji małżowin usznych.

- To co charakterystyczne, to znaczny wzrost liczby mężczyzn zainteresowanych zabiegami. To zmiana, która zachodzi niezwykle dynamicznie w ostatnich latach.

Do najpopularniejszych zabiegów estetycznych należą operacje plastyki małżowin usznych wykonywane w znieczuleniu miejscowym oraz korekcje piersi przeprowadzane w znieczuleniu ogólnym. Najdynamiczniej rośnie liczba operacji estetycznych piersi oraz usuwania nadmiaru tkanki tłuszczowej. Zainteresowanie pozostałymi zabiegami utrzymuje się na podobnym poziomie.

Według doktor Doroty Żukowskiej w województwie podlaskim i szerzej – w województwach wschodnich – mamy wyraźną dynamikę wzrostu liczby właściwie wszystkich rodzajów zabiegów estetycznych. To konsekwencja pewnych zapóźnień w stosunku do zachodnich regionów kraju, jak również ogólny wzrost zainteresowania tymi zabiegami i relatywnie niższymi cenami.

Zdaniem chirurga plastycznego z białostockiej Omedy, koszt operacji estetycznych w podlaskich klinikach jest wciąż zdecydowanie niższy niż w innych częściach kraju, stąd znaczna liczba pacjentów przyjezdnych, wśród których rośnie odsetek osób trafiających tutaj również z zagranicy, gdzie ceny są kilkakrotnie razy wyższe niż u nas.

Skontaktuj się z nami

Dane teleadresowe

ul. Fabryczna 39
15-482 Białystok


85 654 53 53
+48 600 850 566
biuro@omeda.pl

Rejestracja pacjentów:

Pon.-pt.: 8:00-20:00
Sob.: 9:00-13:00

PROJEKT NR: WND-POIG.08.02.00-20-030/13
NAZWA PROJEKTU: Wdrozenie systemu informatycznego B2B w HUMANA MEDICA OMEDA Sp. z o.o.
Projekt wspolfinansowany przez Unie Europejska ze srodkow Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.